“Bo miłość to nie jest i nie może być zwykłe uczucie. To nie
przyzwyczajenie ani życzliwa troska. Miłość to szaleństwo, to serce,
które wali jak szalone, światło, które spływa wieczorem wraz z zachodem
słońca, chęć poderwania się z łóżka nazajutrz, tylko po to, by spojrzeć
sobie w oczy.”
“Mam tysiąc fantastycznych wspomnień związanych z Tobą. Im więcej czasu
upływa, tym bardziej jestem zakochany. Myślałem, że mocniej już nie
można. Kocham Cię, kiedy się śmiejesz. Kocham Cię, kiedy się wzruszasz.
Kocham Cię, kiedy jesz. Kocham Cię w soboty wieczorem, kiedy idziemy do
pubu. Kocham Cię w poniedziałki rano, kiedy jesteś jeszcze śpiąca.
Kocham Cię, kiedy śpiewasz do zdarcia gardła na koncertach. Kocham Cię
rankiem, kiedy po wspólnie przespanej nocy nie możesz znaleźć swoich
kapci, żeby iść do łazienki. Kocham Cię pod prysznicem. Kocham Cię nad
morzem. Kocham Cię w nocy. Kocham Cię o zachodzie słońca. Kocham Cię w
południe. Kocham Cię teraz...”
“patrzę
na niego i mam przed oczami zegar i mam ochotę krzyczeć, nie przestawać
krzyczeć, ale nie, nie mogę, a jego dłoń przesuwa się po moim biodrze i
ja to uwielbiam i kochamy się, długo, brzydko i niesamowicie dobrze i
trochę rozpaczliwości w tym jest, trochę jakby wszystkiego "na zapas",
żeby nie brakło, żeby nie żałować, że za mało, chociaż zawsze będzie za
mało i zasypiamy, przykryci tak jakby kołdra chroniła przed złem świata i
zatrzymywała czas, chowamy głowy w ramionach,w klatkach piersiowych,
splatamy dłonie, zaciskamy powieki, udajemy, że wcale nie chce nam się
wyć”